Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mieszkam na wsi i układam sobie sielskie życie. Kocham wieś, naturę i wszystko co z nią związane. Cenię sobie prostotę, porządek oraz dbanie o zdrowie. Do pełni zadowolenia brakuje mi porządku z moją sylwetką ;)

Archiwum

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 118
Komentarzy: 7
Założony: 1 marca 2025
Ostatni wpis: 2 kwietnia 2025

Pamiętnik odchudzania użytkownika:
Natalis95

kobieta, 29 lat,

173 cm, 79.60 kg więcej o mnie

Wpisy w pamiętniku

2 kwietnia 2025 , Komentarze (1)

Hej. Niedługo minie miesiąc od rozpoczęcia dietki. Aktualny zapał do walki - niski. Niestety przez kilka ostatnich dni miałam kompulsywne objadanie. Słodyczami głównie. 2 dni były katastrofą. Przez kilka ostatnich dni czułam się źle. Tuż przed nawrotem czułam jak spada mi cukier po lekkich aktywnościach jak spacer i rower. Miałam mięśnie jak z waty. Czułam się serio dziwnie. Dzisiaj ostatni dzień już hulanki jedzeniowej i powolutku wracam na właściwe tory. 

Jutro mam ważenie. Nie powinnam spodziewać się nawet minimalnego spadku wagi. A może być nawet wyższa z uwagi na przeładowany układ pokarmowy. 

Brzuchol mam wielki jak w 3 trymestrze ciąży. Dla kompulsywnego obżartucha nawroty to norma. Trzeba się z tym pogodzić. Niestety zaliczyłam totalny zjazd motywacji przez taki napad. Znowu nakręcam własne myśli, że nigdy mi się nie uda być szczupła. Bo żyję po to żeby jeść a nie na odwrót. Faktem jest, że normalność w jedzeniu może nie być mi dana.

Nie pomagają mi cudaczne posiłki od vitalii. Są bardzo smaczne i sycące, jednak szczerze przyznam, że mam już dość tego gotowania.  Czy nasze mamy wracały ze sklepu z 3 wielkimi siatami produktów dla 1 osoby/tydzień? Nie! To była racja żywnościowa dla >3 osobowej rodziny. Mam też dość  wielkiej sterty garów do pomywania 3x dziennie. Przyznam też, że jest dość drogo. Mimo to, mój stopień zadowolenia z diety 7/10. Nie ma rozwiązań idealnych. Tutaj przynajmniej kontroluję poziom spożycia kcal/dzień i mam pewność, że schudnę pod warunkiem stosowania diety. Poczucie kontroli dla mnie jest tutaj najważniejsze.

Przyjdzie czas na to, by uczyć się stosować prostsze rozwiązania. Mam do spalenia sporo tłuszczu, który wozi się na moim ciele. Mam też do odciążenia stawy oraz narządy wewnętrzne. Póki co uczę się czym jest porcja. Że może być całkiem spora, jednak pod warunkiem, że prawidłowo skomponowana. Niezbyt tłusta ani słodka. Prawidłowo jest zjadać 3-5 posiłków dziennie a nie bez przerwy pojadać.

Boję się jutrzejszego ważenia. Modlę się tylko, by rozczarowanie nie popchnęło mnie do dalszego obżerania. By mądrze podejść do tego co zobaczę na wyświetlaczu wagi. By przetłumaczyć sobie, że jest to NORMALNE. A odchudzanie to długi PROCES. 

20 marca 2025 , Komentarze (1)

Mija prawie 2 tydzień na witalijkiowej dietce i czuję się lepiej niż w zeszłym tygodniu. Lepiej się nasycam, lepiej śpię a co najważniejsze, od początku schudłam 1,2 kg. Jestem mega zadowolona. Dostałam mini skrzydełka,by dietkowac dalej.

Na razie wyszłam z wagi krytycznej. Teraz będę walczyć o kolejny spadek -2 kg. Wówczas osiągnę wagę, w której już czuję się w miarę okej. Póki co, po prostu czuję się utyta. 

Samopoczucie w tym tygodniu jest już lepsze niż w zeszłym. Oby tak dalej.

20 marca 2025 , Skomentuj

Mija prawie 2 tydzień na witalijkiowej dietce i czuję się lepiej niż w zeszłym tygodniu. Lepiej się nasycam, lepiej śpię a co najważniejsze, od początku schudłam 1,2 kg. Jestem mega zadowolona. Dostałam mini skrzydełka,by dietkowac dalej.

13 marca 2025 , Komentarze (1)

Dziś rano waga 79,1. Chudnę opornie ale chudnę. Nie będę ukrywać że trochę musiałam powalczyć z rozczarowaniem niemniej jednak takie było założenie. Chudnąć powoli i zmieniać nawyki. Mam czas do końca 2025 r. Taki mam plan na ten rok. W zeszłym roku celem było wyleczenie zębów (osiągnięty).

W trakcie tego tygodnia czułam się gorzej. Od niedzieli do wtorku samopoczucie raczej złe. Pewnie to faza adaptacyjna. Nic dziwnego - przejście z obżerania się tonami słodyczy do zrównoważonej diety 2 tys kcal to niemały szok dla organizmu.

Jestem przed okresem, więc waga może być wyższa i powinnam mieć to na uwadze. 


6 marca 2025 , Komentarze (1)

Dziś dokonałam ostatecznego pomiaru wagi przed rozpoczęciem odchudzania. 79,2 kg.. moja waga jest w krytycznym punkcie. Moje ciało się rozrasta a jeść się chce.. chore! Brzuch mam wielki, moje ubrania uciskają. Przez 2,5 roku przytyłam prawie 10 kilo. Przynajmniej tyle dobrego, że jest zima. Latem po prostu bym się popłakała że nic nie pasuje. A jak pasuje to wyglądam w tym grubo.

Dziś otrzymam listę zakupów i pierwszy jadłospis na 7 dni. Spadek wagi ustawiłam lekki. Nie chcę schodzić poniżej 2 tys kcal. 

Po prostu muszę schudnąć i poprawić swoj stosunek do jedzenia... Jestem podekscytowana bardzo a jednocześnie boję się.

1 marca 2025 , Komentarze (3)

8 marca zaczynam odchudzanie. Startuję z wagą ok 78 kg/173cm wzrostu. Chciałabym chudnąć spokojnie i stopniowo bez szaleństw. Podstawą jest nauka nowych lepszych nawyków dotyczących jedzenia, mentalności dietetycznej i gotowania. Zważę się w tygodniu i sprawdzę dokładnie ile waga wskazuje. Boję się wejść na wagę ale jestem świadoma, że to tylko cyfra a ja wiem jak wyglądam. Mam nadwagę na ten moment. Chcę być zdrowym i świadomym człowiekiem. Dbać o swoje ciało i duszę. Zdrowie i właściwa waga to jeden z elementów podstaw dbania o siebie.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.