Dziś dokonałam ostatecznego pomiaru wagi przed rozpoczęciem odchudzania. 79,2 kg.. moja waga jest w krytycznym punkcie. Moje ciało się rozrasta a jeść się chce.. chore! Brzuch mam wielki, moje ubrania uciskają. Przez 2,5 roku przytyłam prawie 10 kilo. Przynajmniej tyle dobrego, że jest zima. Latem po prostu bym się popłakała że nic nie pasuje. A jak pasuje to wyglądam w tym grubo.
Dziś otrzymam listę zakupów i pierwszy jadłospis na 7 dni. Spadek wagi ustawiłam lekki. Nie chcę schodzić poniżej 2 tys kcal.
Po prostu muszę schudnąć i poprawić swoj stosunek do jedzenia... Jestem podekscytowana bardzo a jednocześnie boję się.
NofatZones
6 marca 2025, 18:35Trzymam kciuki i pozdrawiam 🙂