Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mama na pełen etat. Strasznie się zapuściłam w ciążach i teraz to widać po wadze. Uwielbiam słodycze niestety ale chcę osiągnąć swój cel i nie mam w planach poddać się.

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 74933
Komentarzy: 1410
Założony: 8 marca 2020
Ostatni wpis: 28 marca 2025

Pamiętnik odchudzania użytkownika:
AryaStark.wma

kobieta, 34 lat, Żory

166 cm, 57.00 kg więcej o mnie

Postanowienie noworoczne: Po prostu zdrowo się odżywiać :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy w pamiętniku

24 marca 2020 , Komentarze (2)

dalej bez wyjątku :) obiad to zupka krupnik z kaszą i marchewką wyszedł mi świetny po prostu :D

Rano po 5 poćwiczyłam sobie bo mnie najmłodszy obudził i chciał mleka. A w ciągu dnia poprasowałam wszystkie zaległe ciuchy, teraz znoeu ide na bierząco bo następne ciuchy się suszą, haha u mnie prasowanie na bierząco graniczy z cudem, no ale trudno :D 

Pogoda piękna chyba wezmę dzieciaki na ogródek niech pobiegają trochę bo już wariują w domu a ja razem z nimi :) jeszcze na wieczór mam w planach rowerek stacjonarny na razie powolutku ale pewnie po kilku dniach będe coraz szybciej śmigać :D

No i luby zażyczył sobie tortille z kurczakiem i sałatką o matko ale to na jutro na szczęście coś muszę wyszperać z tej lodówki heh zobaczymy czy mu będzie smakować tak jak "u mamy" :D

Pozdrawiam!

23 marca 2020 , Komentarze (8)

żebym mogła po roku porównać obecną wagę i przyszłą lżejszą ;)

Najgorszy jest brzuch bo jestem idealnym przykładem figury typu jabłko - wielki brzuch, ramiona, plecy, boże straszne to jest ale wstawiam zdjęcia tutaj i licze na jeszcze większą motywację żeby móc się pochwalić efektem końcowym dietki :)

Pozdrawiam.

23 marca 2020 , Komentarze (4)

kawka i książka

23 marca 2020 , Komentarze (4)

i jest dobrze. Trzymam dietke, zaczęłam nawet powolutku jeździć na rowerku stacjonarnym więc troszke więcej ruchu wpada. Do tego woda z cytryną, dieta bez smażenia i tłustych rzeczy i widać pomału efekty. Wiadomo chciałabym już schudnąć spektakularnie, już nie mieć otyłości no ale jak się pracowało kilka lat na taki wygląd to teraz w tydzień nie schudne 50 kilo, muszę być cierpliwa i pomału dojść do celu :) daje sobie rok, to znaczy w marcu przyszłego roku chcę zobaczyć na wadze 5 z przodu a w lustrze super laske ;) heh realne plany tylkojedno jest ważne: KONSEKWENTNIE DĄŻYĆ DO CELU A NIE BIMBAĆ NA PRAWO I LEWO. Jak raz odpuszcze to wiem że sie znowu poddam. Dlatego jeszcze raz: KONSEKWENCJA W PLANACH I TRZYMANIE SIĘ TEGO BEZ TARYFY ULGOWEJ. Nie robie tak że jak zobacze 8 z przodu to zjem pizze np. Nie! Jak zobacze 8 z przodu to spróbuje wejść do moich starych spodni i się w nich zapiąć. To będznie moja nagroda a nie niezdrowe jedzenie.

Zauważyłam że po odstawieniu całkowicie cukru moja skóra jest dużo gładsza i jakby zdrowsza. Ten pieroński cukier jest jeszcze gorszy od tłuszczy, a dodawany praktycznie do wszystkiego dlatego czytam skład produktów i staram się ograniczyć go również  dzieciom. A jak schudne więcej i mąż zauważy moją zmiane to może sam też coś ze sobą zrobi bo na razie to tylko mi kibicuje ;)

Pozdrawiam!

22 marca 2020 , Komentarze (4)

waga od kilku dni stoi w miejscu, mam tylko nadzieje że to przez okres i zaraz ruszy znowu w dół. Za to centymetry powoli spadają z brzucha oby tak dalej ;)

Wago rusz się w dół chce zobaczyć 8 z przodu!!!!!!!

21 marca 2020 , Komentarze (2)

czyli kasza + filet z piersi gotowany z czosnkiem + jabłko z marchewką, do tego kawa z mlekiem i oczywiście woda niegazowana z cytryną :)

Chyba mnie w końcu dopada mały leń, ogarnęłam już praktycznie wszystko w domu co było odkładane "na kiedyś" i teraz standardowe pożądki czyli kurze, prasowanie itp. ;)

Dzisiaj i jutro planuję "weekend lenistwa" - żadnych pożądków, sprzątania, tylko ogarnięcie dzieci i jedzenia, a w wolnych chwilach czytanie :)

19 marca 2020 , Komentarze (2)

a nawet lepiej. Mam dużo energii do popołudnia, potem wiadomo spada moc z każdą sekundą :)

Okna pomyte jak chciałam, teraz standard czyli pranie, prasowanie itp. Znalazłam w szafie kilka swoich ciuchów z okresu jak byłam piękna młoda i szczupła haha i planuje wejść znowu do tych rzeczy :) córka wypatrzyła moje dwie sukienki założyła i o dziwo w pasie leżały jej idealnie, w biuście za luźno wiadomo na 7 lat dopiero, w każdym bądź razie siedze i patrze jaka ja byłam szczupła w pasie kiedyś no masakra. Postanowiłam że do tych kiecek kiedyś wejde, kiedyś czyli mam nadzieje za rok jak wszystko pójdzie dobrze :) 

Ciekawi mnie jak długo ten pieprzony koronawirus będzie się panoszył bo święta za pasem i chcielibyśmy do rodziny męża też się wybrać (mieszkamy z moimi rodzicami) no i jeszcze w maju mam urodziny i chciałabym też przy okazji zrobić chrzest najmłodszemu robaczkowi a jak tak dalej pójdzie to ten chrzest będzie miał razem z roczkiem w styczniu przyszłego roku. Takie dziadostwo się rozprzestrzeniło a tu plany najróżniejsze no nic wiem że inni mają jeszcze gorzej więc siedze cicho i czekam, kiedyś to muszą te władze i doktorzy opanować :)

Pozdrawiam :)

18 marca 2020 , Komentarze (7)

najwyższy czas na mycie okien. Na pierwszy ogień idzie pranie firanek, dzisiaj wyschną a jutro planuje umyć okna, a firanki wyprasować i powiesić. Przy 3 dzieci to będzie hardkor no ale dam jakoś rade :)

Obiadek się robi tz rosołek już się gotuje, makaron ugotowany, leczo się robi, ziemniaczki obrane, jeszcze tylko mięsko pokroje i ogarnę ale to już poten teraz chwilka relaksu z kawusią i książką póki dzieciaczki śpią ;)

16 marca 2020 , Komentarze (6)

a ja mogę go podsumować następująco:

- zero podjadania - to u mnie nowość, bo najczęściej to jadłam co mi wpadło w ręce

- zero chleba  - tu też nowość bo jestem strasznym pożeraczem chleba, niedawno kupowałam go co drugi dzień, a teraz dwa w tygodniu 

- zero napojów gazowanych, fast foodów - kolejna nowość ale bardzo przyjemna :)

- zero słodyczy - pomimo okresu nie ciągnie mnie wcale na słodkie, mąż kupił "jeżyki" i zostawił otwartą paczke na stole a ja siedze sobie grzecznie i nawet nie mam smaka na nie :D

- porządki domowe - obiecałam sobie że zacznę w końcu ogarniać mieszkanko i całkiem nieźle mi idzie, duży pokój ogarnięty, pokój córki i kuchnia również, przedpokój wyjaśniał, jeszcze pokój chłopaków i łazienka ale to już pikuś ;)

Ogólnie stwierdzam że tydzień był bardzo dobry pod względem jedzenia, porządków domowych. Dużo jeszczevmambdo zrobienia zarówno z wagą jak i domem ale dam radę bo jak nie ja to kto ;) 

Jedyny minus to zaległości w czytaniu, szkoda mi tego bo czasu nie mam za dużo ale wieczorami jakoś to nadrabiam :) przynajmniej próbuje bo jak dzieciarnia w końcu zaśnie to ja najczęściej padam na pysk :) 

Pozdrawiam :)

16 marca 2020 , Komentarze (2)

hehe jest 9 z przodu :D teraz to 99 kilo więc spada sobie waga powolutku ale widze że dietka działa :)

Mam nadzieje że będe tak dalej chudnąć to mnie teściowa nie pozna jak w końcu się zobaczymy po tych kwarantannach i ograniczeniach spotkań towarzyskich. Spoko ja tam jestem za tym żeby siedzieć teraz w domu, nie wypuszczam dzieci, w prawdzie mąż pracuje no ale na to akurat nic nie poradzimy. 

Dzisiaj na obiadek będzie kasza + jabłko z marchewką + filet z kurczaka gotowany w wodzie z czosnkiem. 

No i ogarnianie domu ciąg dalszy, czyli mierzenie ciuchów dzieciom i segregowanie tych z których wyrosły :)

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.