Temat: Nie najadam się

Już mam dość, wiecznego głodu który mnie prześladuje. Nie ważne jakie by było makro posiłku, to nic nie daje, staram się jeść zdrowo. Jestem już tym zmęczona. Zjadam dość spore śniadanie około 600kcal i ciągle to samo, brak uczucia sytości

Dziś np. wrap z serka wiejskiego i 2 jajek, na to 4 plastry szynki, 40g hummusu, ogórek, pomidor, sałata. Innym razem wlatuje bułka wysokobiałkowa i te same dodatki, albo zamieniam hummus na awokado. Obiad, to często 200g piersi z kurczaka i paczka warzyw na patelnie, co również daje jakieś 600kcal, w ciągu dnia jakaś przekąska, jogurt, owoce, albo jakiś pudding. Kolacja np serek wiejski z warzywami. Nie mam potrzeby chudnięcia, zależy mi na utrzymaniu wagi, Chciałabym zacząć się najadać i nie być wiecznie głodna nawet po posiłku. Wykańcza mnie to strasznie. Moja aktywność fizyczna nie jest wysoka.

Dieta low-carb, jak każda inna moda, niedługo przeminie. Dodaj porządne węglowodany do posiłków i sprawdź jak wpłynie to na sytość.

Wrap z serka wiejskiego i jajek? Jeżu kolczasty...

Ile wychodzi ci kalorii? Polcz ze trzy dni i wrzuć tu.

Jesli pójdziesz za radą Zoe, ogranicz tłuszcz, mieszanka to przepis na katastrofę. Na moje niewprawne oko to jest nadmiar białka względem reszty. Białko jest bardzo energożerne w obróbce stąd u niektórych daje głód. Jednak jak nie policzysz to tylko takie gdybanie.

A czym się najadasz? Znasz w ogóle  poczucie sytości?

całość wychodzi jakieś 1800 kcal. 

A co do uczucia najedzenia, ono jest tylko wtedy gdy nie zjem, a nażrę się pod sam korek. Nie już wiem czy to jakiś głód psychiczny czy jakieś inne zaburzenia. Robiłam badania krwi, cukry prawidłowe, żadnych niedoborów. 

Myślalam że tylko ja tak mam, że jestem głodna po tych posiłkach po których rzekomo powinnam być na pół dnia najedzona 🥺 Aż bałam się tu pytać. U mnie działa sporą ilość wody pomiędzy posiłkami, niestety minus taki, że 2 razy na godzinę jestem w kibelku, no ale kroki można pogodzić 😆


Liczyłaś makra? Ile w tym jest białka? 

Tez tak mam 🤣 Nie ważne co zjem. Czasem zjem słodkie śniadanie i czuję się syta, mogę nie jeść pół dnia. Na drugi dzień jem śniadanie teoretycznie bardzo sycące, białkowo tłuszczowe i dopa, ssie mnie przez co najmniej 2 godziny po posiłku 😢. To samo jest z innymi posiłkami,raz tak,raz siak. Czasem mam takie dni, że żre po korek żeby poczuć ulgę i sytość. Wyniki mam dobre. Moje odżywianie uważam za zdrowe,unikam jak tylko jest to możliwe przetworzonych produktów, nie jem słodyczy, piję tylko wodę i kawę bd.

Pasek wagi

wydaje mi się jakoś mało jak na dietę nie na schudnięcie. Wrzucałaś to w jakiś kalkulator? 

Leptynoopornosc?

Pasek wagi

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.