Jak planowałam, tak dziś, dieta jajeczna. Wariacje na jej temat znaczy. Jajka w roli głównej i zero chlebka, ziemniaków, czy innych kasz, czy ryżu.
Na późne śniadanie, koło jedenastej- dwa proteinowe jogurty i jedno jajko
na obiad- jajecznica z trzech jaj, z szynką i łososiem
Na kolacje- pasta z dwóch jaj i pieczarek, plus szejk proteinowy z kakao
do tego dwie kawy z mlekiem w ciągu dnia i podrasowana woda z saturatora
podsumowanie diety:
aktywność:
Plus trochę ruchu na działce. Dokładnie, uzupełnianie trawy wyrytej przez dziki, wrr.
Waga dziś rano, znów 76,4. nie chce być mniej, póki co.
na poprawę humoru, wiosenny bukiet działkowy :) z wielkanocnym akcentem😁
Dzień zaliczam na szóstkę :)
Sophia1729
4 kwietnia 2025, 09:41Śliczny bukiet. A waga na takiej diecie musi spaść:). Miłego dnia🥰
eszaa
4 kwietnia 2025, 11:25dziś, waga franca, bez zmian. ech. Miłego dnia
kasiaa.kasiaa
4 kwietnia 2025, 06:29Oby więcej 6 dni 💪
eszaa
4 kwietnia 2025, 11:25oj, tak ;) nawet nie było to takie trudne
barbra1976
4 kwietnia 2025, 00:22Pysznie:)
eszaa
4 kwietnia 2025, 11:25noo :)
Krysia105
3 kwietnia 2025, 18:53Gratuluję diety. Myślę, że efekty będą. Ja w tym tygodniu bez chleba, może i ja coś zrzucę.
eszaa
4 kwietnia 2025, 11:26na efekty, niestety, trzeba poczekac. Damy rade :)
natalie.ewelina
3 kwietnia 2025, 18:52Piekny y bukiet...brawa za dyscypline 😊
eszaa
4 kwietnia 2025, 11:26jestem z siebie dumna :)