Osiągnęłam swój limit kilometrów na ten tydzień. Trudna była środa, czułam się źle, ale później I wcześniej biegałam normalnie. Dziś wyszłam na dłuższe bieganie. Najpierw zadany trening z zombies, run! Później free run. Wyszła dyszka. Jutro odpoczywam.
Kolega z pracy rozpisał mi trening. Zobaczę, czy jestem w stanie je robić. Dwa tygodnie.