- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
Ostatnio dodane zdjęcia
Znajomi (175)
O mnie
Informacje o pamiętniku:
Odwiedzin: | 1165108 |
Komentarzy: | 37955 |
Założony: | 17 kwietnia 2012 |
Ostatni wpis: | 3 kwietnia 2025 |
Postępy w odchudzaniu
Witajcie
Jak Wam mija dzień? Pracowicie czy leniwie? Mój od samego rana pracowicie.... Najpierw zakupy, później obiadek mniam gołąbki dziś były :) Później pranie, prasowanie, wycieranie kurzy ( bo przez ten remont góry cały czas się kurzy) Kolejnym punktem była aktywność....Dnia wczorajszego było tak....
--- półprzysiady x 100
--- wymachy nóg na stojąco x 100
--- kolano-łokieć x 100
--- podnoszenie nóg do klatki piersiowej x 100
Dziś też zaliczyłam aktywność
--- unoszenie bioder x 60
--- nożyce pion x 90
--- nożyce poziom x 90
--- podnoszenie nóg na leżąco x 60
--- brzuszki proste x 90
--- brzuszki skośne x 90
Staram się ćwiczyć każdego dnia.... Niedziela jest dniem odpoczynku...
Spokojnej nocki i miłej niedzieli :) Pozdrawiam cieplutko
Witajcie
Tak jak w tytule....Nie poddaję się i walczę dalej.... Teraz czas nadrobić wpis....ponieważ ostatni był w poniedziałek ;) A co było we wtorek...Samopoczucie było nawet ok ....Mimo,że ból gardła dokuczał i mało tego pobolewała mnie nerka :( to nie odpuściłam ćwiczeń i zaliczyłam ;)
- nożyce pion x 100
- nożyce poziom x 100
- brzuszki proste x 100
- brzuszki skośne x 100 :)
Środa? Minęła spokojnie ja ogarniałam dziewczynki a M malował Naszą sypialnię :) :) Tak, tak Nasza sypialnia coraz bardziej przypomina pomieszczenie użytkowe :) ajjjj już nie mogę się doczekać. Kto wie,może i na Wielkanoc dadzą radę...i skończą ....Pożyjemy zobaczymy. Również w środę pobolewała mnie nerka... być może od przeziębienia albo i kręgosłupa... :( Mimo wszystko aktywność zaliczona :)
- nożyce pion x 80
- nożyce poziom x 80
- unoszenie bioder x 50
- wymachy na boku x 120 :)
A dziś mamy już czwartek....i jak mija dzień? Można powiedzieć,że ok... Co prawda M pojechał w trasę....ale byle do soboty.... Dziewczynki dziś o dziwo są grzeczne....może to wpływ dzisiejszego ciepła za oknem ? :) Zresztą nie ma znaczenia....najważniejsze,że są grzeczne :) i nie dają popalić :) ogarnęłam z Nimi obiadek, lekcje....a później zabrałam się za ćwiczenia ;)
- ATB uda-brzuch-pośladki
- Ćwiczenia na talię osy z Gabrysią :)
Dziś mija 13 dni gdy ćwiczę codziennie :) Huraaaaaaa :) Brawo JA :) Obym trwała dalej :) tego samego życzę Wam.... Trwajcie :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego wieczoru :)
Na samym wstępie dziękuję Wszystkim za komentarze pod ostatnim moim wpisem....I te miłe i te mniej miłe....
Ochłonęłam...i stwierdzam,że młoda zwyczajnie chce na siebie zwrócić uwagę i świetnie Jej to idzie.... ale nie zamierzam poddawać się 10 latce.... i to nie Ona będzie dyrygowała.... Rozmawialiśmy z Nią i mam nadzieję,że jakieś wnioski wyciągnie... zresztą pożyjemy zobaczymy. W każdym razie, ja nie zamierzam przejmować się gadaniem siostry M...
A teraz z innej bajki.... od soboty cos mnie pobolewało gardło...w niedzielę się rozłozyłam całkowicie, rano myślałam,że płuca wypluję :( a dzis rano nie było wcale lepiej... mimo to w sobotę zaliczyłam
----- FITAPPY--- brzuch-pupa-nogi-uda
-----PRIMAVERA--- uda-posladki
Niedziela była wolna od ćwiczeń....a dziś zrobiłam tylko
---- brzuszki proste x 60
---- brzuszki skośne x 60
---- nozyce pion x 60
---- nozyce poziom x 60
---- półrzysiady x 60
Uważam,że mimo kiepskiego samopoczucie i @ ładnie dałam radę...wiadomo mogłoby byc lepiej...ale też mogła olać...a mimo to poruszałam się chociaż troszkę....
Tydzień rozpoczęłam z miarę dobrym humorem...super by było gdyby to choróbsko sobie poszło, bo jutro muszę być w pełni sił....i zdrowa....
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę spokojnej nocki :)
Nawet, nie wiem od czego zacząć.... Najlepiej by było od samego początku, ale na to miejsca braknie..... Jestem z facetem, wychowuję Jego dziecko....staram się.... Nie chodzi głodna, nie chodzi brudna, ma dach nad głową.... A mimo, to nagadała swojej ciotce, a siostrze Mojego partnera...Jacy to My źli jesteśmy, bo krzyczymy...itp...dziecko ma 10 lat... Tylko szkoda,że nie pożaliła się cioci, jak to Ona kłamie, nie szanuje rzeczy....niszczy, gubi....brudzi się jak dwulatek....Wszystko zgoniła na Nas...a Ona święta.... Wiem, wiem dzieci tak robią, bo i Moja córka tak potrafi. Dostalismy oboje reprymendę od Jego siostry... zarzutów mnóstwo....i nawet nie docierało do Niej ,że młoda też daje popalić...i dlatego nie raz się krzyknie... Nie słuchała tego co My mówimy.... Wiedziałam,że tak zakończy się jej wyjazd do cioci i wujka.... ale Mój partner nie wierzył... no i sam zobaczył. On pokłócił się z siostrą, ja z NIm....Nie pozwolę sobie aby ktos po mnie jeździł jak po świni. ja przebywam z dziećmi właściwie 24 na dobę...nie licząc szkoły...cały czas jestem z dziećmi. I usłyszałam,że nie nadaję się do niczego? Że za dużo wymagam? Jest mi tak cholernie smutno....zły nie przestają spływać po policzkach. Jego córka nie ma w ogóle wdzięczności....za to,że Ją wychowuję...matka Ją olała....a ja poświęciłam się...mało tego zrezygnowałam z pracy aby być z dziewczynkami....Nie wiem co to dalej będzie...Myślę nawet o tym aby odejść od M.... Ale tu pojawia się problem...bo nie mam dokąd iść... moje dziecko może iść do dziadków tzn Moich rodziców...ale ja już do Nich nie wrócę...Zrezygnowałam z pracy...dla dzieci...i to był błąd :( Nie wiem co robić. Poczułam się jak śmieć nic nie wart....Oczywiście M bronił mnie... mówił,to,że nie pracuję nie oznacza że nic nie robię, bo ogarniam dom, zawożę i przywożę dziewczynki, robię z Nimi lekcje...sprzątam , gotuję, prasuję....ale widać dla siostry M to mało.... tylko Ona zapomniała, jak to Ona siedziała w domu a Jej mąż pracował za granicą...Nie wiem...jestem totalnie rozbita. Bo czy przez to warto kończyć związek? Czy to dziecko ma decydować o Naszej przyszłości?
Musiałam się gdzieś wygadać :(
Witajcie :)
Jak Wam mija piątek? Ja od rana na nogach.... Najpierw śniadanko, później pojechałyśmy do dziadków zawieźć babeczki które wczoraj robiłyśmy :) potem szybkie zakupy....i do domku.... obiadek był z wczoraj. Filet z mozzarella w sosie włoskim :0 pyszne danie :) W międzyczasie gdy mięsko się robiło i makaron gotował...ogarniałam kuchnię...wzięłam się za odkurzanie.......bo przez ten remont góry...wiecznie bałagan jest...kurz....po obiadku dokończyłam odkurzanie....a następnie tańcowałam z mopem :) do tego stopnia,że go złamałam :) hahahahahahaha :) zdolna Ja :) No nic jutro trzeba będzie kupić nowego :) Namachałam się i odkurzaczem i mopem...po wszystkim zrobiłam sernik na zimno z brzoskwiniami dla M :) taki przedsmak walentynkowy....mam nadzieję,że doceni... jutro udekoruję jeszcze truskawkami i bitą śmietaną zrobię napis.... :) Mało tego robiłyśmy znowu babeczki... młoda chce podarowac Pani psycholog.... :) nie będę dziecku broniła....Lubi pichcić...to niech działa w kuchni :)
Dzisiejszy trening zaliczony :) a co było dziś? Już melduję :)
-----tabata--- trening ud,nóg i pośladków z ciężarkami
---- Fitappy--- smukłe ramiona i ręce z ciężarkami
---- trening na talię osy z Gabrysią
----- 4 minuty skakanki :)
Uważam,że wykonałam kawał dobrej roboty, nie poddaję się... Mimo,że mam @ I brzuch daje sie we znaki...ale trwam...staram się nie zaprzepaszczać rozpoczętych treningów.... Każdy zestaw jest 30 minutowy... czasami są i dłuższe...bo gdy Pani lub Pan mówi to ja już coś innego ćwiczę :) Staram się :) i póki co mi to wychodzi... I tak się zastanawiam,czy ćwiczyć każdego dnia, czy może jednak zrobić jeden dzień przerwy??? Jak to u Was jest? jakie jest wasze zdanie ?
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :) :*
Dziś zdałam sobie sprawę... że jestem silna BABKA...i że jeśli chcę to potrafię :) a do czego zmierzam ? Otóż dziś mija 6-ty dzień moich ćwiczeń :)
Dziś zaliczyłam
----- Primavera --- cardio
----- Fitappy--- pupa-brzuch-ramiona
----- Fitappy--- na obwisłe ramiona
Dałam radę, mimo @ Posiłkowo tragedii nie ma, znalazła się i woda :) bo po ćwiczeniach mam straszne pragnienie :) Aktywność na nowo sprawia,że na mojej buzi pojawia się uśmiech :) Oby ten zapał nie minął... Ale najgorzej jest się rozbujać :) a później idzie z górki :)
A Wam jak dziś mija dzień? Aktywność była?
Spokojnej nocki Wszystkim życzę :) i pozdrawiam
Nadeszła chwila wytchnienia .... Od rana trochę się działo.... Najpierw na 8-mą wizyta z córką u dentysty... Młoda była dzielna, sama w gabinecie. Myślałam,że coś się stało, bo długo siedziała. Ale wszystko było ok. Później zakupy...i do domku :) A w domku....obiadek.... pranie....palenie w kominku...ogarnięcie pokoju...kurze itp.... a później chwila dla mnie hihihhi ćwiczenia :) dziś zaliczyłam ....
==== Fitappy - trening brzucha
==== Fitappy - wewnętrzna strona ud
=== Fitappy - zabójczy trening na nogi i pośladki :)
Taka to moja dzisiejsza aktywność :)
A Wasza aktywność? Pochwalicie się :) śmiało :)
Pozdrawiam i dobrej nocki życzę :) :* :* :*