Temat: Problem z psem - pobudzenie, piszczenie wieczorem

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

izabela19681 napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Binoczka napisał(a):

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

ale psa zawsze trzeba wykastrować

trzeba? Zawsze? Bo?

bo jak wspomniała wyżej Daga, jest to wskazane dla zdrowia psa. A po drugie, jest to kundel, więc nie ma sensu tworzyć więcej kundli, jak ci ucieknie i dopadnie jakaś biedną suczkę z cieczką, być może bezdomną i przyjdą na świat nowe, bezdomne, niekochane kundelki. Po prostu chodzi o odpowiedzialność.

no wiec jest to "wskazane", czy "zawsze trzeba"? Kwestia odpowiedzialnosci... za swoje słowa

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Binoczka napisał(a):

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

ale psa zawsze trzeba wykastrować

trzeba? Zawsze? Bo?

bo jak wspomniała wyżej Daga, jest to wskazane dla zdrowia psa. A po drugie, jest to kundel, więc nie ma sensu tworzyć więcej kundli, jak ci ucieknie i dopadnie jakaś biedną suczkę z cieczką, być może bezdomną i przyjdą na świat nowe, bezdomne, niekochane kundelki. Po prostu chodzi o odpowiedzialność.

no wiec jest to "wskazane", czy "zawsze trzeba"? Kwestia odpowiedzialnosci... za swoje słowa

Każdy odpowiedzialny opiekun wykastruje psa. Jeśli nie chcesz tego zrobić, znaczy nie jesteś odpowiedzialnym opiekunem, znaczy nie powinnaś mieć psa.

.Daga. napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Binoczka napisał(a):

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

ale psa zawsze trzeba wykastrować

trzeba? Zawsze? Bo?

bo jak wspomniała wyżej Daga, jest to wskazane dla zdrowia psa. A po drugie, jest to kundel, więc nie ma sensu tworzyć więcej kundli, jak ci ucieknie i dopadnie jakaś biedną suczkę z cieczką, być może bezdomną i przyjdą na świat nowe, bezdomne, niekochane kundelki. Po prostu chodzi o odpowiedzialność.

no wiec jest to "wskazane", czy "zawsze trzeba"? Kwestia odpowiedzialnosci... za swoje słowa

Każdy odpowiedzialny opiekun wykastruje psa. Jeśli nie chcesz tego zrobić, znaczy nie jesteś odpowiedzialnym opiekunem, znaczy nie powinnaś mieć psa.

jasne, jasne.

A jesli chce, zeby psy sie rozmnozyly?

Nie mam psa, a jesli bede miec, to nie zamierzam ingerowac w naturę.

Kastrujmy ludzi, tez nie powinni sie rozmnazac, jest ich wystarczajaco duzo.

Poza tym nadal nie rozumiem, dlaczego zostalo tu uzyte "zawsze trzeba".  Moze rzuc jakims paragrafem, gdzie to "zawsze trzeba" zostalo zapisane

Wolfshem napisał(a):

.Daga. napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Binoczka napisał(a):

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

ale psa zawsze trzeba wykastrować

trzeba? Zawsze? Bo?

bo jak wspomniała wyżej Daga, jest to wskazane dla zdrowia psa. A po drugie, jest to kundel, więc nie ma sensu tworzyć więcej kundli, jak ci ucieknie i dopadnie jakaś biedną suczkę z cieczką, być może bezdomną i przyjdą na świat nowe, bezdomne, niekochane kundelki. Po prostu chodzi o odpowiedzialność.

no wiec jest to "wskazane", czy "zawsze trzeba"? Kwestia odpowiedzialnosci... za swoje słowa

Każdy odpowiedzialny opiekun wykastruje psa. Jeśli nie chcesz tego zrobić, znaczy nie jesteś odpowiedzialnym opiekunem, znaczy nie powinnaś mieć psa.

jasne, jasne.

A jesli chce, zeby psy sie rozmnozyly?

Nie mam psa, a jesli bede miec, to nie zamierzam ingerowac w naturę.

Kastrujmy ludzi, tez nie powinni sie rozmnazac, jest ich wystarczajaco duzo.

Poza tym nadal nie rozumiem, dlaczego zostalo tu uzyte "zawsze trzeba".  Moze rzuc jakims paragrafem, gdzie to "zawsze trzeba" zostalo zapisane

To ,,zawsze trzeba" było nie na miejscu i trochę to narzucanie innym swego zdania. Każdy właściciel decyduje sam czy poddaje psa kastracji czy nie. Nie ma paragrafu. moze sie zdarzyc adopcja ze schroniska i oni podaja kastracje jako warunku adopcji. I czasem gmina wprowadza obowiązek kastracji zwierząt ale to raczej bezdomnych. No i sad moze tak zarzadzic w przypadku agresji u psa ale to tyle. To Ty masz rację.  Nie mozna narzucic i nie zawsze trzeba. Mozna zalecic. Ludzie mają wolna wole i sami podejmuja taka decyzje. I bez kastracji mozna nauczyc komend i wspomoc sie behawiorysta czy szkola dla psow.

Wczoraj był spokojniejszy już, będę go obserwowała i skonsultuje z weterynarzem. Kastrować w sumie nie planowałam bo on nie ucieknie mi, nie ma możliwości za żadną suczką uciec czy cokolwiek, ale jeśli ten popęd będzie mu tak doskwierał to wykastruje.  Mam drugiego i weterynarz zalecił kastrację bo rwał się do psów innych, a w ogóle ktoś wie czy jak się ma dwa psy i jeden jest wykastrowany to czy drugi też musi być? Chodzi mi o to czy musi być tylko z tego powodu, że drugi jest wykastrowany?? bo tak słyszałam

Binoczka napisał(a):

Wczoraj był spokojniejszy już, będę go obserwowała i skonsultuje z weterynarzem. Kastrować w sumie nie planowałam bo on nie ucieknie mi, nie ma możliwości za żadną suczką uciec czy cokolwiek, ale jeśli ten popęd będzie mu tak doskwierał to wykastruje.  Mam drugiego i weterynarz zalecił kastrację bo rwał się do psów innych, a w ogóle ktoś wie czy jak się ma dwa psy i jeden jest wykastrowany to czy drugi też musi być? Chodzi mi o to czy musi być tylko z tego powodu, że drugi jest wykastrowany?? bo tak słyszałam

no musisz go obserwować, bo każdy pies jest inny i każdy inaczej będzie się zachowywał. Ale wykastrować zawsze warto, chociażby ze względu na znacznie mniejsze ryzyko nowotworów w przyszłości.

izabela19681 napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Binoczka napisał(a):

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

ale psa zawsze trzeba wykastrować

trzeba? Zawsze? Bo?

bo jak wspomniała wyżej Daga, jest to wskazane dla zdrowia psa. A po drugie, jest to kundel, więc nie ma sensu tworzyć więcej kundli, jak ci ucieknie i dopadnie jakaś biedną suczkę z cieczką, być może bezdomną i przyjdą na świat nowe, bezdomne, niekochane kundelki. Po prostu chodzi o odpowiedzialność.

agresja po kastracji się nie zmniejsza. Jednak wg mnie i nie tylko kastracja to w dużej mierze zmniejszenie bezdomności.

.Daga. napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Wolfshem napisał(a):

izabela19681 napisał(a):

Binoczka napisał(a):

hejka, mam taki problem, a nie piszę na żadnym forum weterynaryjnym bo mam złe doświadczenia ze specjalistami tam obecnymi. Pies samiec ma 8 miesięcy, kundel, od wczoraj zaczął piszczeć wieczorem, lata jest pobudzony, zieje. Na zewnątrz jak wyjdę jest ok chodzimy dość długo aż się zmęczy i też trochę go niosę. Wracamy i zaczyna lecieć do drzwi i piszczy, ogólnie jest pobudzony. Nie wiem co zrobić jak mu pomóc, chyba muszę iść do weterynarza, ale je normalnie, fakt ma kaprysy co do mokrej karmy no ale je, wodę pije, załatwia się normalnie, bawi się zabawkami, nie wiem co to może być. Pomyślałam, że może wyczuł cieczkę u jakiejś suczki bo lubi kontakt z psami, a akurat nie mamy zbytnio do spacerów innych miejsc w pobliżu żeby nie było psów i może właśnie coś wyczuł. Nie wiem sama, może ktoś coś podpowie, nie jest kastrowany, ale chyba będę musiała go wykastrować jeśli to by było z powodu jakiejś suczki. 

ale psa zawsze trzeba wykastrować

trzeba? Zawsze? Bo?

bo jak wspomniała wyżej Daga, jest to wskazane dla zdrowia psa. A po drugie, jest to kundel, więc nie ma sensu tworzyć więcej kundli, jak ci ucieknie i dopadnie jakaś biedną suczkę z cieczką, być może bezdomną i przyjdą na świat nowe, bezdomne, niekochane kundelki. Po prostu chodzi o odpowiedzialność.

no wiec jest to "wskazane", czy "zawsze trzeba"? Kwestia odpowiedzialnosci... za swoje słowa

Każdy odpowiedzialny opiekun wykastruje psa. Jeśli nie chcesz tego zrobić, znaczy nie jesteś odpowiedzialnym opiekunem, znaczy nie powinnaś mieć psa.

Odpowiedzialny opiekun szuka rzetelnej, popartej nauką wiedzy, a nie słucha baby z Internetu.

Kastracja nie zawsze jest wskazana, np. u psów lękowych może nasilać problem. W wielu krajach kastruje się tylko ze wskazań medycznych.

Kastracja to ryzykowny zabieg dla niektórych psów i nie pozostaje bez wpływu na zdrowie zwierzaka. My czytaliśmy dużo i pytaliśmy specjalistów po zakupie pieska, ostatecznie zdecydowaliśmy się nie kastrować. 

Co do "na zachodzie" - są różne "zachody" ;). 

Pasek wagi

To może być kwestia cieczki. Dodatkowo u szczeniaków i takich podrostków, młodych psów może zdarzyć się takie pobudzenie na wieczór właśnie, po spacerze, psia głupawka. Tu przyczyny mogą być różne. Czytając ten wątek radzę Ci jednak, abyś lepiej konsultowała się ze specjalistami, bo tutaj zostało napisanych tyle bzdur (chociażby o samej kastracji), że szok.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.