- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
11 marca 2025, 17:09
Nie spotkałam się z tym w żadnym mieszkaniu wcześniej. Jak się wprowadziłam to było normalnie. To nowe mieszkanie. Od grudnia po prostu wieje mi z tej kratki. Jak włożę tam listek papieru toaletowego to go wciąga jak odkurzacz. Dziś był facet i stwierdził, że tak musi być, bo się zmieniły normy-50 czegoś na coś teraz i pokręcił głową, że dla niego głupota. Muszę zamykać na noc sypialnię, bo słyszę jak to huczy. Czy ktoś tak jeszcze ma?
Edytowany przez SukienkaWgroszki 11 marca 2025, 17:16
11 marca 2025, 17:14
ale wieje z kratki czy do kratki wciąga?
jak wciąga to dobrze, jak wieje z kratki to źle.
11 marca 2025, 17:15
ale wieje z kratki czy do kratki wciąga?
jak wciąga to dobrze, jak wieje z kratki to źle.
Wciąga. Ale no ogólnie wieje. Ciepełko na dworze, a z łazienki huk jakbym była na Syberii.
11 marca 2025, 17:58
może budynek.ma mechaniczna wentylację. Nie da się przykręcić jej?. Ja mam w mieszkaniu takie wkręcane i wykręcane do regulowania nawiewu. I są wkręcone bo huczy jak na lotnisku
11 marca 2025, 18:02
Miałam tak w poprzednim mieszkaniu w kuchni. Kupiliśmy takie coś (nie pamiętam jak to się nazywa ale coś zwrotne. Zawór zwrotny do wentylacji? jakoś tak. Pogooglasz, na pewno znajdziesz). Zdejmujesz swoją kratkę i w środku masz wtopiony kawałek rury na której ta kratka się trzyma. Więc kupujesz w jakiejś castoramie ten jakiś tam zawór zwrotny (jak zwał tak zwał) i to też jest kółkiem (musi ci wejść do tej twojej średnicą - zapewne są to standardowe wymiary) i ono ma zamontowaną w sobie gumę lub takie kółko plastikowe (nasze miało gumę). I jak wiatr wieje z wentylacji do domu to ta guma sie tak układa, że zamyka dopływ i nie pozwala wlatywać powietrzu do domu. A jak wieje w stronę wentylacji to jest otwarta, więc działa normalnie wtedy. Powiem ci że pierdoła za grosze a zrobiła taką robotę, że szok. Kratkę zakładasz potem na to normalnie i tego w ogóle nie widać. To z 15-20 zł kosztowało parę lat temu.
Edytowany przez Karolka_83 11 marca 2025, 18:04
11 marca 2025, 18:14
Miałam tak w poprzednim mieszkaniu w kuchni. Kupiliśmy takie coś (nie pamiętam jak to się nazywa ale coś zwrotne. Zawór zwrotny do wentylacji? jakoś tak. Pogooglasz, na pewno znajdziesz). Zdejmujesz swoją kratkę i w środku masz wtopiony kawałek rury na której ta kratka się trzyma. Więc kupujesz w jakiejś castoramie ten jakiś tam zawór zwrotny (jak zwał tak zwał) i to też jest kółkiem (musi ci wejść do tej twojej średnicą - zapewne są to standardowe wymiary) i ono ma zamontowaną w sobie gumę lub takie kółko plastikowe (nasze miało gumę). I jak wiatr wieje z wentylacji do domu to ta guma sie tak układa, że zamyka dopływ i nie pozwala wlatywać powietrzu do domu. A jak wieje w stronę wentylacji to jest otwarta, więc działa normalnie wtedy. Powiem ci że pierdoła za grosze a zrobiła taką robotę, że szok. Kratkę zakładasz potem na to normalnie i tego w ogóle nie widać. To z 15-20 zł kosztowało parę lat temu.
Mi nie wieje do domu. Mi wciąga.
12 marca 2025, 07:53
Miałam tak w poprzednim mieszkaniu w kuchni. Kupiliśmy takie coś (nie pamiętam jak to się nazywa ale coś zwrotne. Zawór zwrotny do wentylacji? jakoś tak. Pogooglasz, na pewno znajdziesz). Zdejmujesz swoją kratkę i w środku masz wtopiony kawałek rury na której ta kratka się trzyma. Więc kupujesz w jakiejś castoramie ten jakiś tam zawór zwrotny (jak zwał tak zwał) i to też jest kółkiem (musi ci wejść do tej twojej średnicą - zapewne są to standardowe wymiary) i ono ma zamontowaną w sobie gumę lub takie kółko plastikowe (nasze miało gumę). I jak wiatr wieje z wentylacji do domu to ta guma sie tak układa, że zamyka dopływ i nie pozwala wlatywać powietrzu do domu. A jak wieje w stronę wentylacji to jest otwarta, więc działa normalnie wtedy. Powiem ci że pierdoła za grosze a zrobiła taką robotę, że szok. Kratkę zakładasz potem na to normalnie i tego w ogóle nie widać. To z 15-20 zł kosztowało parę lat temu.
Mi nie wieje do domu. Mi wciąga.
Aaa ok to źle zrozumiałam. To może kup taki wkład węglowy (taka jakby czarna ni to pianka ni to gąbka) i jak wsadzisz w kratkę od wewnętrznej strony to powinno trochę przyhamować zbyt duży cug ale jednak będzie nadal wentylacja działała. Mamy tak w łazience ale nie pamiętam po co dawaliśmy. Być może z tego samego powodu.
12 marca 2025, 11:21
Miałam tak w poprzednim mieszkaniu w kuchni. Kupiliśmy takie coś (nie pamiętam jak to się nazywa ale coś zwrotne. Zawór zwrotny do wentylacji? jakoś tak. Pogooglasz, na pewno znajdziesz). Zdejmujesz swoją kratkę i w środku masz wtopiony kawałek rury na której ta kratka się trzyma. Więc kupujesz w jakiejś castoramie ten jakiś tam zawór zwrotny (jak zwał tak zwał) i to też jest kółkiem (musi ci wejść do tej twojej średnicą - zapewne są to standardowe wymiary) i ono ma zamontowaną w sobie gumę lub takie kółko plastikowe (nasze miało gumę). I jak wiatr wieje z wentylacji do domu to ta guma sie tak układa, że zamyka dopływ i nie pozwala wlatywać powietrzu do domu. A jak wieje w stronę wentylacji to jest otwarta, więc działa normalnie wtedy. Powiem ci że pierdoła za grosze a zrobiła taką robotę, że szok. Kratkę zakładasz potem na to normalnie i tego w ogóle nie widać. To z 15-20 zł kosztowało parę lat temu.
Mi nie wieje do domu. Mi wciąga.
Aaa ok to źle zrozumiałam. To może kup taki wkład węglowy (taka jakby czarna ni to pianka ni to gąbka) i jak wsadzisz w kratkę od wewnętrznej strony to powinno trochę przyhamować zbyt duży cug ale jednak będzie nadal wentylacja działała. Mamy tak w łazience ale nie pamiętam po co dawaliśmy. Być może z tego samego powodu.
O nie wiedziałam, że takie coś jest, zaraz sprawdzę, dzięki
12 marca 2025, 20:36
Średnice tych rur wentylacyjnych są różne, też myślałam że to jakiś standard ale tak nie jest, aby to świszczenie ustąpiło można kupić i zamontować klapkę zwrotną z magnesem u mnie przestało świszczeć, ale trzeba było dobrze zamontować.
Edytowany przez Udzicha 12 marca 2025, 20:40