Do Sopotu mamy kolejką SKM 12 minut, korzystamy zatem z tej formy podróży. Trasa w większości taka sama, czyli pieszo z Sopot Wyscigi do morza, wzdłuż plaży do Sopotu, molo, powrót SKM do domu. Ciepło było bardzo gdy szliśmy od kolejki, znów zdjęłam kurtkę. I co dalej? Ano to co zawsze, zachwyt nad secesyjna architekturą. Słońce pięknie oświetlało te perełki z ubiegłych wieków, a ja znów zostałam utwierdzona, że nowe budownictwo to bezduszne stawianie obiektów tak podobnych do siebie, że aż przykro. 11619 kroków, 8 km i 138 minut ruchu.Przy okazji chwilka na placu z solanka aby powdychać, kawiarnia z widokiem na molo i morze z wysoka, samo molo, które nagle wygoniło ludzi bardzo chłodnym wiatrem. Ludzi masa, od dworca szli z walizkami, bo to przecież początek weekendu. I tylko szkoda, że pogoda nie dopisze, co ten wiatr już sygnalizuje. Taka wycieczkę robimy 1 lub 2x w roku, zawsze poza sezonem. Już umówiliśmy się na górny Sopot następnym razem.Za oknem słońce coraz słabsze, niebo z błękitnego zmieniło się w mleczne. Na obiad to samo, co w zeszły piątek, czyli szparagi, jajko sądzone, ziemniaki z koperkiem i kefir. Oboje uwielbiamy. Na sobotę przewiduje zupę szparagowa z końcówek odłamanych, kotlety z fileta indyczego i mizeria. W niedzielę będzie schab pieczony, może kopytka i młodą kapusta duszona. Gdy zaplanuję sobie posiłki to łatwiej mi wykorzystać zrobione zakupy. Lubię seriale medyczne, ostatnio oglądam Chicago Med, nie jest to arcydzieło, ale odpoczywam oglądając.
- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.