O mnie
do swojej obecnej wagi doszłam w przeciągu dwóch lat.
jak to mówią jak już z kimś jesteś nie starasz się tak bardzo.
siedzenie do późna,zajadanie pizzy kebabów czy innych fast foodów. imprezowanie co drugą noc nie ograniczanie słodkości.
tylko że teraz nie jestem w stanie na siebie patrzeć. nie wyglądam tragicznie.
wydaje mi się że najgorsze potrafię zamaskować ubraniem.
po raz pierwszy chce zrobić coś dla SIEBIE nie dla innych jak to było dotychczas.
chce się znowu czuć dobrze w swoim ciele. chyba to mnie skłoniło do zabrania się za siebie.
sama sobie życzę powodzenia. bo nigdy nie byłam konsekwentna. małe roztrojenie i zapominam o tym co jest ważne i do czego dążyłam.
Więcej o mnie