Lenistwo to cudne uczucie. Przynajmniej od czasu do czasu tak po prostu sobie polezec - i nie musiec nic - no cudnie;) dlatego zadnych wyrzutow sumienia nie mam ze juz 13sta a ja leze w lozku. Cisza i spokoj. Co by duzo mowic, relax przed praca sie nalezy!
Chcialam isc na silownie rano, ale wczoraj sie przeszlam do miasta na zakupy i to juz bylo prawie 10km wiec nie dajmy sie zwariowac. Trzeba tez polezec!
Z racji chlodniejszych dni naszlo mnie na zupe krem - kalafiorowa. A do niej ziemniaczany gratin. Ale smakowalo! Az mi sie uszy trzesly jak jadlam. Do tego reisling a na deser winogrono. Wspaniala uczta!
Wczoraj sie strasznie wkurzylam bo ktos uzyl mojego czasu na pranie! Bezczelny cham! Spuscilam mu wode z wszystkich 3 pralek, wywalilam gorace jak cholera reczniki i firany do koszy i wsadzilam swoje. Moj czas, moja rezerwacja, to ja piore. I siedzialam tam w pralni 45min czerwona z wscieklosci czekajac na tego debila co nie potrafi czytac tablicy rezerwacji pralni!! Nie pamietam kiedy bylam taka wsciekla.... napisalam na mejla skarge do zarzadu bloku. Dzis mi odpisali ze dzieki za info, wywiesimy dodatkowa kartke zeby prac tylko na swoich slotach.oby to cos dalo. Bo drugi raz pod rzad ktos sobie w kulki leci i szarpie mi nerwy jak cholera!!